Wojciech Cymerman · Trener personalny · ponad 3 lata współpracy
„Ten jeden dzień, to przypadkowe zdjęcie z wakacji przy skuterze wodnym — to ono zmieniło wszystko.”
Wojtek od wielu lat sam jest trenerem personalnym. Mimo to zaufał mi i oddał swoją formę w moje ręce – bo nawet trener potrzebuje kogoś, kto spojrzy z boku, poprowadzi i rozliczy. Współpracujemy od 20 października 2023 roku i to jedna z tych historii, które pokazują, że nie chodzi o jeden proces, tylko o konsekwencję przez lata.
Wojciech Cymerman · trener personalny

3+
lata współpracy
Wiele
wspólnych redukcji i budowań masy mięśniowej
0 kg
ta sama waga, zupełnie inna kompozycja ciała
Od czego zaczynaliśmy
Punkt startowy: 98,2 kg
Wojtek zaczynał od redukcji tkanki tłuszczowej. Powiedział mi wtedy:
„Paweł, chciałbym coś z tym zrobić. Zobacz, jak to źle wygląda — nawet nie zauważyłem, kiedy to nastąpiło, a to zdjęcie uświadomiło mi, że czas się wziąć za siebie.”
Pierwszy etap trwał 20 tygodni (20.10.2023 → 20.03.2024) i nauczył go przede wszystkim cierpliwości — to nie jest proces na tydzień czy dwa, tylko konsekwentna praca tygodniami. Skończył go z wagą 94 kg.

Budowanie masy
Zawsze powtarzam: budowanie jest znacznie trudniejsze niż redukcja
Po pierwszej redukcji przyszedł etap budowania — i to on był prawdziwym sprawdzianem. Budowanie wymaga jeszcze więcej cierpliwości i skupienia niż redukcja, bo efekty nie są widoczne z dnia na dzień, a błędów można popełnić więcej. Wojtek poradził sobie z nim świetnie — w oparciu o moją wiedzę i doświadczenie z prowadzenia innych zawodników i klientów przez ten etap.
Plecy przy wysokim wzroście rozbudować jest naprawdę trudno — to zrobiłem osobiście, krok po kroku. Nogi? Możliwe do rozbudowania dla każdego, ale niewielu ma do tego wystarczające zacięcie i konsekwencję w ciężkich treningach. Wojtek miał.


Druga redukcja
Mniej błędów, więcej kontroli
Po budowaniu przyszła druga redukcja (16 tygodni), zakończona 14.11.2024 — już z doświadczeniem z poprzednich etapów. Efekt: znacznie niższy poziom tkanki tłuszczowej przy zachowanej masie mięśniowej wypracowanej podczas budowania. Waga wróciła do 98 kg.

Metamorfoza
Ta sama waga, zupełnie inne ciało
98,2 kg na starcie, 94 kg po pierwszej redukcji, 98 kg dziś. Prawie ta sama liczba na wadze co na początku — a zupełnie inny skład ciała. To najlepszy dowód na to, że liczba na wadze nie znaczy nic. Liczy się skład ciała, nie sam wynik.
Ale to, co widać na zdjęciach, to dopiero pierwsze trzy etapy. Wojtek trenuje ze mną dalej i za każdym kolejnym cyklem robi to z większą świadomością własnego ciała. Dla mnie to jest dowód, że ta współpraca działa, a ja wykonałem swoją pracę jak należy — bo moim celem zawsze jest edukacja, nie trzymanie kogoś na smyczy. Dziś Wojtek wie, co robi, i przychodzi do mnie już tylko po konkretne podpowiedzi.
Wojtek Cymerman

Twoja historia może być następna
Napisz do mnie – umówię Cię na bezpłatną konsultację i ustalimy, od czego zaczynamy.